grudnia 22, 2021

ŚWIĄTECZNO-ZIMOWE HISTORIE OD WYDAWNICTWA CZWARTA STRONA

 W tym roku Wydawnictwo Czwarta Strona zrobiła mi nie lada frajdę! Mogłam poznać wszystkie świąteczno-zimowe historie, które w tym roku zostało wydane nakładem tegoż Wydawnictwa. Co Wy na to, by zbiorowo przyjrzeć się każdej książce? Zapraszam Was na obszerną recenzję, bowiem pogadamy aż o 6 świąteczno-zimowych historiach!


"DOBRZE, ŻE JESTEŚ"
Gabriela Gargaś



W mroźny, grudniowy wieczór ulice Warszawy wypełnia gwar świątecznych przygotowań, a gwiazdkowy nastrój rozgrzewa wszystkie serca. Wśród zabieganych mieszkańców stolicy jest też ona – dziewczyna, która tęskni.
Borys nie wierzy w magię świąt i zdecydowanie odrzuca wszystko, co związane z Bożym Narodzeniem. Praca jest dla niego najważniejsza nawet wtedy, gdy inni zajmują się przystrajaniem choinki i pakowaniem prezentów dla najbliższych. Wszystko zmienia się, kiedy los stawia na jego drodze Zoję. Rudowłosa, spontaniczna, roześmiana – jest jego ciepłym promieniem słońca w mroźny dzień. Zakochani szybko orientują się jednak, że spotkali się nie w tym miejscu i nie w tym czasie, a miłość nie jest w stanie przyćmić wszystkiego, co ich dzieli. W chwili rozstania obiecują sobie jedno – jeśli za dwa lata o tej porze wciąż będą za sobą tęsknić, dadzą sobie jeszcze jedną szansę.
Gdy Zoja z drżącym sercem i nadzieją w oczach dociera na miejsce spotkania, odkrywa, że Borysa tam nie ma. Może zapomniał o ich umowie? A może ułożył sobie życie bez niej? Czy to możliwe, że po prostu przestał ją kochać? Przecież ona tęskniła za nim każdego dnia…
Dobrze, że jesteś to zimowa, nostalgiczna opowieść, która otuli wasze serca. Gabriela Gargaś opowiada o odwadze do bycia sobą, blaskach i cieniach prawdziwej miłości i przyjaźni, która pomaga przetrwać najtrudniejszy czas. Bo niekiedy trzeba po prostu uwierzyć z całych sił, pomóc losowi i ruszyć dalej!

 To, co zrobiła ze mną Gabriela Gargaś... Żaden autor nie rozwalił mnie tak na drobne kawałeczki w świątecznej obyczajówce, jak zrobiła to Gabrysia.

"Dobrze, że jesteś" to bardzo nostalgiczna opowieść. Opowieść pełna miłości, przyjaźni ciepła, ale i historia o walce, stracie, tęsknocie.

Chociaż nie lubię tego sformułowania, to tym razem go użyję. PETARDA. Emocjonalna petarda, która rozwaliła mnie na miliony drobnych kawałków. Historia, przy której wylałam morze łez, momentami śmiałam się trzymając się za brzuch. Ale przede wszystkim płakałam... A tam płakałam - jak bóbr ryczałam! I czułam się tak, jak gdyby autorka siedziała obok, trzymała mnie za rękę i opowiadała mi historię, która tak bardzo łapała mnie za serce i uwrażliwiała na miliony spraw. To historia poniekąd bardzo mi bliska, bowiem też walczę. Przeżywałam ją więc znacznie bardziej, uważając tylko, by łzy nie rozmyły liter.

To najpiękniejsza i najbardziej wzruszająca opowieść świąteczna, jaką miałam okazję kiedykolwiek przeczytać. Historia, przez którą wylejecie morze łez a później otulicie się nią jakby była najcieplejszym i najbardziej miękkim kocem. Wypłaczecie się jej w ramię, a ona później tym ramieniem was otuli. Piękna, nietuzinkowa, niepowtarzalna. 10/10, świąteczne obyczajowe arcydzieło... 


"GDY ZASYPIE ŚNIEG"
AGATA PRZYBYŁEK

W życiu każdego z nas przychodzi ten moment, gdy trzeba zrobić trochę miejsca na… miłość! Marta woli być sama, niż tkwić w związku, który mógłby okazać się pomyłką. Całą energię poświęca swojej firmie, więc znalezienie miłości na pewno jej nie grozi… Gdy w prezencie od ukochanej babci dostaje voucher na pobyt w pensjonacie pod Tatrami, jest sceptyczna. Nie zdecydowałaby się na urlop tuż po świętach, lecz nie chce sprawić przykrości Janinie. Żywiołowa i towarzyska emerytka nie może doczekać się wyjazdu – jak mawia, życie jest za krótkie, żeby tylko siedzieć i patrzeć, jak inni dobrze się bawią. Czy to jednak powód, by tak często pakować się w kłopoty? Marta musi mieć na nią oko, szczególnie że już pierwszego dnia pobytu w górach babcia znajduje adoratora. Nie tylko Janina zawrze nowe znajomości pośród zaśnieżonych stoków, przy kubku pysznego grzanego wina. Czy ten międzypokoleniowy babski wypad okaże się sukcesem, czy zakończy połamaniem nart lub… serca?

Przyzna, że pióro Autorki było mi kompletnie nieznane. Podeszłam więc do tematu z czystą kartą.  Siadłam, przeczytałam i... I nie poczułam szybszego bicia serca, wstrząsu, szczęka mi nie opadła i sufit nie zwalił mi się na głowę. Ale mimo to było całkiem przyjemnie.

Historia jest bardzo (bardzo!!!!) przewidywalna, jednakże czytało mi się ją całkiem przyjemnie. I gdyby nie bohaterki - byłoby naprawdę bardzo fajnie, bo to właśnie bohaterowie są wg mnie największym minusem tej historii. Ach te bohaterki... Na pierwszy ogień pójdzie Babcia. Słowo irytująca to za mało powiedziane. Użyłabym bardziej dosadnego sfomułowania, aczkolwiek wiem, że nie wypada (ta babcia mnie wk@#*$!#!). Zachowywała się jak rozwydrzona i napalona nastolatka, która po raz pierwszy poczuła co to związek. To wtykanie na siłę młodzieżowego myślenia u starszej pani było niezwykle irytujące i frustrujące mnie jako czytelnika. I Marta... Oburzona na cały świat, wiecznie na wszystkich ofukana pracoholiczka, której nie potrafiłam polubić. Niby dorosła a też zachowująca się jak dziecko...

Język, jakim posługuje się Agata Przybyłek jest bardzo przyjemny - książkę czytało się niezwykle szybko, ona sama potrafiła historią zainteresować czytelnika. Do tego nie mam żadnego zarzutu - mimo, iż historia była od a do z przewidywalna, czytało mi się ją nader dobrze. Tylko Ci bohaterowie... Nie mogę znieść tego, jak potencjał został przez nie zmarnowany. Warto też wspomnieć, że jest to raczej ZIMOWA opowieść. Nie ŚWIĄTECZNA. Magii Świąt jest tu niewiele, raczej czeka Was "zimowe szaleństwo". 

"JAK ODDECH"
AGATA CZYKIERDA-GRABOWSKA
CYKL: JAK POWIETRZE (TOM 2)


Jak oddech, wyczekiwana kontynuacja bestsellerowej powieści Jak powietrze to historia o gorącym uczuciu, które rodzi się w najmniej spodziewanym przez wszystkich momencie.
Hania, młoda i ambitna studentka architektury krajobrazu, pracuje w urokliwej warszawskiej kawiarni. Tego dnia, gdy zaczyna zmianę, nie spodziewa się, że nadchodzące godziny całkowicie odmienią jej życie. W końcu mała, senna kawiarenka to ostatnie miejsce, w którym ktokolwiek spodziewałby się napadu…
Leo czuje, że sięgnął już dna. Postawiony pod ścianą przez los i własne fatalne w skutkach decyzje jest gotowy zrobić wszystko, by zdobyć potrzebne mu pieniądze. Zdesperowany postanawia napaść na pobliską kawiarnię i dokonać rabunku. Łupy pozwalają mu na chwilę odbić się od dna. Tylko jak poradzić sobie z gorzkim poczuciem winy, które pojawia się, kiedy tylko przypomni sobie przerażone oczy kelnerki z tamtej kawiarni? Leo czuje, że musi ją odnaleźć.

 Nie miałam pojęcia, że biorąc się za "Jak oddech", łapię się za kontynuację historii, bowiem ta część jest drugim tomem cyklu JAK POWIETRZE. Ale nieznajomość pierwszej części kompletnie mi nie przeszkadzała. Czułam się tak, jak gdybym czytała pełną historię, która zaczęła się "tu i teraz", a nie tom wcześniej.

"Jak oddech" to historia, którą przeczytacie właściwie jednym tchem. Stale się coś dzieje, nie ma chwili wytchnienia, akcja wciąż i wciąż trwa. Ma to swoje plusy, bowiem nie mamy czasu na nudę a książka kartka po kartce gna ku końcowi.

Niestety z trudem stwierdzam, że nie jestem fanką tej powieści. Owszem, miała to coś, była momentami wzruszająca, przyjemnie się ją czytało. Natomiast była trochę odrealniona, bohaterowie byli tacy nijacy. Ich postawa i to, co robili kompletnie do mnie nie przemawiało... Ani Hania ani Leo nie są bohaterami, których lubię. Irytowali mnie, wkurzała mnie ich postawa, denerwowało mnie zachowanie obojga. Nie, nie, nie...

I warto wspomnieć, że jest to opowieść zimowa, która nie ma w sobie bożonarodzeniowego klimatu. To po prostu książka, którą fajnie przeczytać, gdy nie mamy niczego innego pod ręką. Niestety nie pozostała w mojej pamięci na długo. Bohaterowie sprawili, że dość szybko historia umknęła mi z głowy, robiąc miejsce innym, lepszym historiom. Dałabym 5,5 gwiazdki, natomiast niestety tak się nie da. Dlatego podciągnę troszeczkę ocenę i dam 6/10.

KRAINA ZESZŁOROCZNYCH ŻYCZEŃ
JOANNA SZARAŃSKA
CYKL: KRAINA ZESZŁOROCZNYCH CHOINEK (TOM 2)


Szepnij życzenie – może akurat spełni się w ten świąteczny czas, gdy wszystko jest możliwe! Jak co roku, wraz z początkiem grudnia, rozpoczynają się przygotowania do świąt. Nie inaczej jest w miasteczku, gdzie znajduje się znany sklepik – Kraina Zeszłorocznych Choinek. Jego wnętrze wypełnia zapach imbirowych ciasteczek oraz świąteczna magia. Mieszkańcy chętnie odwiedzają to miejsce, jednak zajęci swoimi sprawami nie dostrzegają tego, co najważniejsze. Pojawienie się nieznajomego, który otwiera stragan z ozdobami na świątecznym kiermaszu, jeszcze bardziej ich dzieli. A przecież zbliża się czas spotkań i wspólnej radości… Czy świąteczna magia zadziała i tym razem? Jak zareagują mieszkańcy na zaproszenia, które znajdą na progach swoich domów? Ile życzeń spełni się w te święta? Po bestsellerowej serii „Cztery Płatki Śniegu” i magicznej „Krainie Zeszłorocznych Choinek” przyszedł czas na wyjątkową opowieść, która otuli Cię jak miękki szalik w mroźny dzień i ogrzeje jak futerko mruczącego kota!

"Kraina Spełnionych Życzeń" to drugi tom cyklu "Krainy Zeszłorocznych Choinek". Niestety nie było mi dane zapoznać się z tomem 1. Nie wiem więc, czy bohaterowie, którzy pojawiają się w tym tomie, byli obecni w poprzednim, natomiast pierwsze co zauważyłam, to wielu bohaterów, których ciężko było odróżnić. Jakoś wszyscy wydawali mi się być identyczni. Niestety byli również niezwykle irytujący i kłótliwi, trochę jak skłóceni Kargul i Pawlak tyle, że brakło tu humoru, jaki cenię w tamtej historii.

I owszem - nie mogę zaprzeczyć. Jest Świątecznie, bowiem mamy choinki, bombki, ozdoby, jarmark świąteczny. I jak w wielu polskich domach mamy kłótnie, niesnaski, zazdrość więc świątecznie pełną gębą ;) Ten klimat jednak mnie nie przekonał, tę książkę czytałam najdłużej. Urzekła mnie jednak jedna kwestia, bowiem książka wychodzi trochę poza ramy wszystkich świątecznych historii jakie poznałam - nie była taka one. I to jest w niej właśnie wspaniałe!

Pióro autorki jest ciekawe. Pisze ciekawie, dobrze się to czyta, natomiast momentami czułam się zagubiona. To chyba przez nieznajomość pierwszego tomu, więc tak - to trochę moja wina, że złapałam za tom drugi nie znając pierwszego.

Co mogę rzec. "Kraina Spełnionych Życzeń" to ciekawa pozycja, bo jest inna niż wszystkie. Nie jest świątecznym romansem, w którym pary padają sobie w ramiona i ślubują miłość do końca życia. To raczej opowieść zimowa, taka świąteczna obyczajówka z kłótniami, bez miłosnych uniesień, które wylewają się co kilka stron.

PROMYCZEK NA ŚWIĘTA
KLAUDIA BIANEK

W grudniu, najbardziej magicznym z miesięcy w roku, wszystko wydaje się możliwe. A przecież zwykle nie potrzeba wiele, by być szczęśliwym… Czasem wystarczy tylko zasiąść przy jednym stole.
Zielony Zakątek to gospodarstwo agroturystyczne prowadzone przez starsze małżeństwo, Bożenę i Leona Troczów. Z pomocą Hani, Kajetana i Marceliny, dwudziestokilkulatków, którzy znają się jeszcze z czasów szkolnych, tworzą piękne, przytulne i ciepłe miejsce, w którym nie sposób się nie zakochać. Niestety, nawet w tak urokliwym miejscu jak Zielony Zakątek zdarzają się kłopoty. Bohaterowie opowieści Klaudii Bianek próbują samodzielnie mierzyć się ze swoimi problemami, ale aura za oknem i świąteczna atmosfera sprawia, że zbliżają się do siebie, odkrywając, że czasem bliskość drugiego człowieka może okazać się prawdziwym darem z nieba.
Promyczek na święta to piękna, rodzinna opowieść o wszystkich odcieniach miłości, bo przecież przy świątecznym stole dla każdego znajdzie się miejsce. Szczególnie dla tych z sercem na dłoni i kotem na kolanach.

 Jeśli szukasz lekkiej i niesamowicie ciepłej zimowej opowieści - "Promyczek na święta" będzie idealną propozycją, bowiem Klaudia Bianek wytwarza słowem niesamowicie przytulny klimat!

Historia pełna miłości, troski ale i rozterek (co chyba jest już takim stałym punktem wielu świątecznych obyczajówek, chociaż tych bez świątecznego klimatu również).

"Promyczek na święta" to wielu bohaterów, których coś ze sobą łączy. Lubię ten zabieg w książkach, o ile ilość osób nie jest zbyt duża (można się wtedy nieźle pogubić, tym bardziej gdy bohaterowie wykreowani przez autora są nijacy). Na szczęście Klaudia Bianek stworzyła takie osoby, które jesteśmy w stanie spamiętać, polubić. Dodatkowo miłośnicy zwierząt będą mile zaskoczeni - zwierzęta w książce grają dużą rolę. Ja byłam tym osobiście niezwykle wzruszona!

Co mogę powiedzieć... To piękna historia. Piękna, ciepła, porywająca i wzruszająca. Urzeka i łapie za serce i mimo, iż sporo tu się dzieje - nie jesteśmy przytłoczeni dużą ilością informacji i większą niż zazwyczaj ilością bohaterów. Mało tego - tu wszystko tak pięknie gra, że czytelnik ani przez minutę nie czuje się zagubiony w tym literackim świecie. Wspaniała, świąteczna i pokrzepiająca historia. Warto się z nią zapoznać.

"ZAUFAJ SWOIM MARZENIOM"
NATALIA SOŃSKA
Autorka najpiękniejszych zimowych książek po raz kolejny zabiera nas na urokliwe południe Polski. Gwarantujemy, że po lekturze tej książki zapragniesz pojechać w góry!
Gdy nadarza się okazja wspólnego wyjazdu do Zakopanego, w sercu Pauliny pojawia się iskierka nadziei. Uwielbia jeździć na nartach i od dawna tego nie robiła; co jednak ważniejsze, firma, w której pracuje wraz z partnerem, ma realizować duże zlecenie – kompleks hotelowy pod samymi Tatrami! Robert obiecuje zaangażować ją w projekt. To miła odmiana w ich życiu – Paulina ma już dość jego egoizmu i opryskliwości.
Wkrótce kobieta przekona się, jak wiele może kosztować rezygnowanie z własnych marzeń.
Czy magiczna, grudniowa atmosfera Zakopanego pomoże Paulinie uporządkować w głowie wszystkie sprawy? A może to dzięki nowemu przyjacielowi, z którym może rozmawiać o problemach, otworzy wreszcie oczy?
W tej cudownej, zimowej opowieści Natalia Sońska udowadnia, że nigdy nie jest za późno, by zacząć spełniać swoje marzenia!

 "Nigdy nie jest za późno, by spełniać swoje marzenia".

 "Zaufaj swoim marzeniom" to zimowa opowieść, która niesamowicie mnie wciągnęła.

Od razu uprzedzę - to nie jest ŚWIĄTECZNA historia. Jeśli sięgniecie po tę opowieść, przeniesiecie się do zasypanego śniegiem Zakopanego, gdzie góralka w pensjonacie uraczy Was herbatą z prądem, plackiem po zbójnicku i ciepłym drożdżowym ciastem, przekazując przy strawie swoje mądrości.

Niesamowita historia! Pełna ciepła, miłości, walki i dążeniu do spełnienia swoich marzeń. Zimowy klimat aż wylewa się z każdej strony. To jedna z moich ulubionych tegorocznych powieści z okołoświątecznym klimatem.

I wiecie co? To było moje pierwsze spotkanie z autorką - ona oczarowała mnie swoim piórem! Ależ Natalia Sońska pięknie pisze! Aż chce się wyruszyć od Zakopanego i wynająć pokój u Pani Anieli! Wspaniała postać, niezwykle ciepła z sercem na dłoni! Lubię, gdy tacy bohaterowie pojawiają się w opowieściach. Dzięki temu historia staje się dla nas trochę jak najcieplejszy i najmilszy koc - możemy się nią otulać i chłonąć przyjemność z lektury.

Polecam z całego serca! Dajcie ponieść się magii, jaką czaruje nas Natalia Sońska!


I to wszystko, Moi Drodzy! Czytaliście którąś z tych pozycji? Jeśli tak - jakie są Wasze wrażenia?

Ściskam Was mocno!









5 komentarzy:

  1. Żadnej z tych książek nie czytałam, ale lubię takie w świątecznym klimacie ;)
    Teraz dużo lepiej czyta się podobne historie niż np. latem.
    Wszystkie te tutaj przedstawione na 100 % spodobałyby się mojej mamie, muszę jej pokazać te pozycje :)
    Pozdrawiam serdecznie :)
    ps. Obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bym wszystko przeczytała, teraz będzie na to dużo czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawie zapowiadają się te opowieści, chętnie je przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niezła kolekcja :)
    Nie znam tych książek (chociaż „Dobrze że jesteś” mignęło mi chyba na jakimś blogu)
    Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt :*

    OdpowiedzUsuń
  5. pierwsza i ostatnia książka to coś co muszę koniecznie przeczytać! "dobrze że jesteś" to już wiem że zanim do ręki wezmę przygotuję paczkę chusteczek. A druga opowieść.....no cóż wszystko co związane z Zakopanem kocham więc....:D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :)
Jeśli spodobał Ci się mój blog - zachęcam do obserwowania.
Ściskam!

Copyright © W Fotelu , Blogger