września 29, 2021

"Wróć przez zmrokiem" Riley Sager

Moją kiepską passę z książkami bez wątpienia przerywa ten thriller. Rewelacyjny! Niesamowicie dobry i wciągający! Tego właśnie oczekuję od książki z tego gatunku! Chcę być wodzona za nos, chcę się zaskoczyć, chcę poznawać sylwetki psychologiczne bohaterów, wchodząc im w głowy. To dostałam w książce "Wróć przed zmrokiem".

Życie Maggie Holt nie jest rewelacyjne i usłane różami. Boryka się ona z łatką przypiętą odkąd skończyła 5 lat. A wszystko przez to, co stało się w wiktoriańskiej rezydencji do której 5 letnia Maggie przeprowadziła się razem ze swoją rodziną. Co stało się w Baneberry Hall, że bohaterka razem z rodzicami ucieka w nocy, zostawiając w rezydencji cały dobytek życia? Historię tej nocy i 20 poprzedzających incydent dni opisuje ojciec dziewczyny, który na zawsze przez historię o nawiedzonym domu zmienia życie swojej córki.

I tak po śmierci ojca, dorosła Maggie wraca do Baneberry Hall, by stawić czoło strachom z dzieciństwa i wreszcie poznać prawdę o rezydencji i o tym, dlaczego właściwie rodzina uciekła, zostawiając wszystko w tamtym domu. Czy Pan Cień i Panna Pieniążek faktycznie nawiedzały Małą Maggie?

Niezwykle wciągająca historia, od pierwszej do ostatniej strony. Dodatkowo zabieg, który polubiłam w innych książkach (książka pisana w książce) dodaje pewnego rodzaju smaczku i niesamowicie ciekawie interpretuje się i rozkłada na czynniki pierwsze historię widzianą oczami ojca i oczami głównej bohaterki. Zwroty akcji, ciekawa fabuła, która toczyła się w idealnym tempie i przyspieszyła na sam koniec - rewelacja. Dodatkowo lekkie pióro autora sprawiło, że książkę się nie czytało a chłonęło!

Koniec książki może odrobinkę przekombinowany, ale kompletnie się go nie spodziewałam. Z ręką na sercu mogę przyznać, że zakończenie zwaliło mnie z nóg! Sprawiło, że zbierałam szczękę z podłogi i jeszcze długo po odłożeniu książki analizowałam to, co tu się właściwie stało.

Idealna książka na jesienne wieczory! Ma w sobie niezwykły czar i ogrom niepewności, tajemniczości. Nie straszy, ale sprawia, że czujemy dreszcz i niepokój, zastanawiając się, co właściwie kryje w sobie ta wiktoriańska posiadłość i przede wszystkim KTO MÓWI O NIEJ PRAWDĘ.



2 komentarze:

  1. Książka została już zakupiona, fotel również czeka, pozostaje już tylko znaleźć chwilę wolnego czasu na konsumpcję.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :)
Jeśli spodobał Ci się mój blog - zachęcam do obserwowania.
Ściskam!

Copyright © 2016 W Fotelu , Blogger