grudnia 01, 2020

PRZEDPREMIEROWO! "Chrystusowa Ziemia" Marcin Halski

Widząc wysokie oceny książek Marcina Halskiego, podjęłam decyzję przeczytania i zrecenzowania najnowszej pozycji Autora. Troszkę się bałam, bo powieść przygodowa nie jest moim ulubionym gatunkiem. Właściwie nie mam z nim zbyt często do czynienia. Co mogę rzec... "Chrystusowa Ziemia" nie zrobiła na mnie efektu WOW. Historia była dość dobra, natomiast kilka niuansów odebrało mi przyjemność z czytania całości utworu.



O CZYM JEST TA KSIĄŻKA

Ziemia nie jest taka, jaką widujemy ją teraz. Po wojnie wszystko się zmieniło. Miasta (a raczej ich pozostałości. Te miejsca nazwałabym raczej swego rodzaju osadami) okalają mury. Ludzie, którzy mieszkają w owych miastach, są skazywani za najdrobniejsze przewinienia. Skazańcy podzieleni są na strefy - każda ze stref ma swój kolor i każda z nich ma inne zadanie. Najbezpieczniejsza jest strefa niebieska; skazańcy mają nieść pomoc i dowozić zaopatrzenie. Mimo iż praca jest dość nieludzka i ciężka, to skazańcy w tej strefie mają największą możliwość przetrwania. Osoby w zielonej strefie pracują przy naprawie muru od wewnętrznej strony, skazańcy w czerwonej strefie naprawiają mury od zewnętrznej strony. Ci ostatni mają niewielkie szanse na przetrwanie, ponieważ są stale atakowani przez zmutowaną faunę i florę będąc mięsem armatnim na pierwszej linii ataku. Główny bohater Leon "awansował" z zielonej strefy do strefy czerwonej. Jego dni są policzone, czuje, że umrze - zwłaszcza że zmutowane zwierzęta rozpoczynają atak. Jednakże staje się coś, czego bohater się nie spodziewa. Leonowi udaje się uciec i tu zaczyna się ta "właściwa" akcja książki...
Okazuje się, że Polską rządzi Kościół, a wiara i modlitwa to najważniejsze dogmaty. Jednak nawet w Świętych Miastach skrywane są okropne tajemnice, i miejsca te wcale nie są tak bezpieczne, na jakie wyglądają.

KOMU MOGĘ POLECIĆ TĘ KSIĄŻKĘ

Co do polecenia książki - ciężko mi stwierdzić. Nie jestem obeznana w klimatach powieści przygodowych i nie wiem, czy "Chrystusowa Ziemia" spodobałaby się fanom tegoż gatunku. Myślę, że poleciłabym książkę osobom, które zwyczajnie w świecie zaciekawi opis okładkowy książki.

PODSUMOWANIE

Historia sama w sobie jest dość ciekawa, ale brakuje mi swego rodzaju rozwinięcia. Niewiele wiemy o samej wojnie - informacje o tym dlaczego Ziemia mści się na człowieku, są bardzo zdawkowe. Brakuje mi tu większej ilości wyjaśnień, ten wątek jest jakby wrzucony do historii i zostawiony, potraktowany po macoszemu. Wiemy kto doprowadził do wojny, ale kwestia "dlaczego?" jest opisana trochę "po łebkach". Przeszkadzało mi to... Odnosiłam wrażenie, że Autorowi bardziej zależało na tym, by pokazać czytelnikowi mutacje wśród zwierząt oraz roślinności i opisać w barwny sposób walki człowieka z potworami niż połączyć to wszystko w sensowną całość.

Również bohaterowie nie do końca mi pasowali. Czegoś im brakowało, nie byli "pełni", dopracowani. W zasadzie po przeczytaniu całej opowieści nie wiedziałam nic konkretnego ani o Leonie, ani o Mirosławie. Lubię książki, w których bohaterowie są pełni, stąpają konkretnie po świecie, są przemyślani, a my wiemy o nich na tyle dużo, by móc chociażby stwierdzić czy lubimy daną postać, czy też nie. Tu bohaterowie byli według mnie na tyle nijacy, że nie wiem, czy darzę ich sympatią, czy też nie... To również odebrało mi przyjemność z czytania.

Zakończenie historii - tu zaś odnoszę wrażenie, że było napisane zbyt pospiesznie. Niby mamy wytłumaczone niektóre kwestie, z drugiej strony nie do końca... Niektórych rzeczy musimy sami się domyślać, Autor pozostawia nam wiele różnego rodzaju luk. Nie jestem fanką tego typu zakańczania historii.

Nie mniej - pomysł na książkę był bardzo ciekawy, historia w niej przedstawiona również, natomiast było tu kilka "ale", które sprawiły, że moja ocena ostatecznie wygląda tak, jak wygląda.

SZCZEGÓŁY

Tytuł: "Chrystusowa Ziemia"
Autor: Marcin Halski
Wydawnictwo: Wydawnictwo Novae Res
Gatunek: przygodowa
Liczba stron:  302
Oprawa:  miękka ze skrzydełkami
ISBN:  978-83-8219-089-2
Cena okładkowa:  31,99

Moja ocena: 5/10


Dziękuję Wydawnictwu Novae Res za możliwość przeczytania i zrecenzowania przedpremierowo tego tytułu!

1 komentarz:

Dziękuję za każdy komentarz! :)
Jeśli spodobał Ci się mój blog - zachęcam do obserwowania.
Ściskam!

Copyright © 2016 W Fotelu , Blogger