sierpnia 29, 2019

Nowości Kosmetyczne - co nowego zagościło w mojej kosmetyczce?

Nie wiem czy zwróciliście uwagę, ale mój blog zdecydowanie poszedł w tę pachnącą stronę. Ale co za dużo, to nie zdrowo! Przychodzi taki czas, kiedy potrzebujemy i poszukujemy równowagi. Tak też dzieje się u mnie. Nie, że mam dosyć świecowych recenzji! Byłabym chora gdybym porzuciła tak istotny kawałek mojego życia ;) Postanowiłam natomiast zrównoważyć trochę tematykę bloga wprowadzając co jakiś czas drobne zużycia, kosmetyczne zakupy czy podsumowania danego miesiąca - w kwestiach prywatnych, świecowych oraz kosmetycznych. 

Dzisiejszy wpis nie będzie należał do najkrótszych - od razu Was uprzedzam! Napoje i przekąski są jak najbardziej wskazane. To co moi mili? Zaczynajmy przegląd nowości!

Czas tak okrutnie przelatywał mi przez palce, że nie zdążyłam pokazać Wam fantastycznych nowości, jakie otrzymałam od Yves Rocher. Wielokrotnie wspominałam Wam, jak bardzo uwielbiam ich szampony do włosów. Tym bardziej ucieszyłam się, że mogę przetestować ich produkty. Przyznam, że gama z olejkiem Jojoba już jest moim absolutnym ulubieńcem - poczyniłam zapas szamponu i odżywki :)





W skład zestawu odbudowującego z olejkiem Jojoba wchodzą:
  • serum przeciw łamaniu się włosów;
  • kwiatowy olejek odbudowujący;
  • maska odbudowująca włosy;
  • szampon odbudowujący;
  • odżywka odbudowująca.
W paczce znalazłam również inne produkty do włosów. Były to dwa szampony, jeden z nich to szampon zwiększający objętość z wyciągiem z komosy ryżowej, drugi zaś to szampon chroniący kolor włosów farbowanych z wyciągiem z jagód acai.


Oprócz tego w paczce znalazłam LOW Shampoo (szampon w kremie z ekstraktem z owoców głogu) oraz oczyszczającą płukankę octową z wyciągiem z pokrzywy. 


Wszystkie produkty przepięknie pachną! Testy wciąż trwają :) Przy okazji zużyć lub ulubieńców (jak w przypadku produktów z olejkiem jojoba) napiszę Wam więcej o tych produktach. 

W ostatnim czasie poczyniłam też drobniutkie zakupy - głównie z myślą o nadchodzącym "wielkim dniu", który zbliża się wielkimi krokami! Zobaczcie, co kupiłam w sklepie MintiShop. 


Przede wszystkim zrobiłam zapas kępek z Ardell. Uwielbiam ich rzęsy, kępki nigdy mnie nie zawiodły (czy to na sobie czy klientce), tak więc nie wyobrażam sobie, żeby mogło ich zabraknąć w moim makijażu ślubnym. Wybrałam dość "gęste" kępki w średniej i krótszej długości by nadać naturalności spojrzeniu. Zawsze wybieram kępki różnej długości, dzięki temu rzęsy choć podkreślone, nie są przerysowane. 


Najdroższym zakupem był bez wątpienia ten niebieski gagatek, na którego czaiłam się dobre 2 miesiące. Skuszona całą masą pozytywnych recenzji wrzuciłam do wirtualnego koszyka szczoteczkę Foreo Luna Play Plus (zasilana baterią AAA). Wiecie co? Żałuję... Żałuję, że zwlekałam z zakupem te 2 miesiące! Jestem po pierwszych myciach tą soniczną szczoteczkę i jestem zachwycona! Coś mi się zdaje, że na temat tej szczoteczki powstanie oddzielny wpis.




Do kompletu zakupiłam również piankę do mycia twarzy od Nacomi. Słyszałam wiele pozytywnych opinii na temat tego produktu. Na razie ogromnej miłości między nami nie ma, ciągle się testujemy i docieramy ;) Co mogę powiedzieć na jej temat na tę chwilę? Ma przyjemną konsystencję (aczkolwiek nie utrzymuje się zbyt długo w postaci pianki a podczas mycia buzi szczoteczką zupełnie znika...) natomiast apteczny zapach pozostawia wiele do życzenia ;) 


Jako wisienkę na torcie, pokażę Wam jeszcze jedną paczuszkę którą dostałam od Yves Rocher. Nie ukrywam - z testami tych produktów czekałam do momentu zakupu szczoteczki. Także więcej informacji na temat tych produktów na pewno znajdzie się w kolejnych postach - częściowo przy zużyciach, częściowo prawdopodobnie przy wpisie o szczoteczce Foreo. 
A co znalazłam w paczce? Linię jakby stworzoną dla mnie! ;) Jestem posiadaczką cery tłustej (aczkolwiek zawsze myślałam, że to raczej mieszana cera z tendencją do przetłuszczania się), czasami borykam się z problemem zaskórników. Moja cera nie jest idealna, natomiast robię wszystko by utrzymać ją w ryzach :) Dlatego tym bardziej ucieszyłam się z tej paczki - będę mogła przetestować ją na 100%! Zobaczcie, co znalazło się w zestawie. 



  • Antyoksydacyjna esencja przywracająca równowagę skórze (oczyszcza skórę z nadmiernej ilości sebum i przywraca matowy wygląd);
  • Oczyszczający płyn micelarny (usuwa makijaż oraz nadmiar sebum);
  • Pudrowy tonik matujący (ciekawa i nietypowa dwufazowa formuła!);
  • Oczyszczający żel do mycia twarzy (dogłębnie oczyszcza i przywraca matowy wygląd);
  • Głęboko oczyszczający żel-peeling przeciwko zaskórnikom;
  • Głęboko oczyszczająca maseczka z aktywnym węglem.


I to byłby koniec nowości kosmetycznych, które pojawiły się w mojej kosmetyczce. Ostatnio poczyniłam też zakupy zapachowe, więc postaram się przygotować dla Was taką szybką "spowiedź" :) Oczywiście, jeśli taki rodzaj postu Wam się podoba ;) Dajcie mi koniecznie znać! Ściskam Was mocno!


5 komentarzy:

  1. Ta szczoteczka i mnie kusi już od dłuższego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kosmetyki od Yves Rocher uwielbiam

    Zapraszam do siebie w wolnej chwili
    Miłego dnia, xx Bambi

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja wlasnie się zastanawiałam kiedy u Ciebie pojawi się nowy post ☺
    Podoba mi się ta "zakupowa spowiedź " nie ukrywam że chętnie bym poczytała inne posty w tej kategorii ☺
    Też zdecydowanie wolę kępki rzęs - nawet mi samej lepiej się je przykleja ☺
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :)
Jeśli spodobał Ci się mój blog - zachęcam do obserwowania.
Ściskam!

Copyright © 2016 W Fotelu , Blogger