listopada 06, 2018

Yankee Candle - Brown Paper Packages. Czy brązowy papier do pakowania może ładnie pachnieć?


Nie wiem jak Wy, ale ja od dziecka kocham zapach książek oraz brązowego papieru. Zawsze gdy w moje ręce wpada nowa książka - muszę ją obwąchać (jakkolwiek dziwnie to nie zabrzmi). Nie mogłam się zatem powstrzymać, gdy kilka miesięcy temu zobaczyłam zapach od Yankee Candle - Brown Paper Packages. Czy świeca może oddać zapach papieru do pakowania?




To była chyba jedna z bardziej wyczekiwanych przeze mnie świec - już chyba wiecie dlaczego. Ale odstawmy kwestie upodobań, bo tu równie ważna była taka zwyczajna, ludzka ciekawość. Jak włożyć do słoika coś tak specyficznego żeby spodobało się większej części społeczności? Myślę, że dla producenta było to niemałe wyzwanie. Słyszałam różne opinie o tym zapachu, nawet takie "albo polubisz świecę albo ją znienawidzisz". Jeśli mamy się tak dzielić, a ja nie znoszę takich podziałów, to zdecydowanie jestem w pierwszej grupie.


"Odkryj magię świątecznych prezentów owiniętych w tradycyjny, brązowy papier i poczuj zaskakująco świeżą, pudrową kompozycję z subtelną, korzenną nutą."

* * *
nuty głowy: Nuty talku, aldehydy, cytrusy, migdały
nuty serca: Sproszkowane nuty talku, pelargonie, geranium
nuty bazy:  Nuty talku

MOC: 10/10
Waga: 623 g.
Czas palenia: do 150 h.
Linia: FRESH
cena: 109 zł
kupiona: Markowe Świece


Talk, dużo talku, ciepła, kremowości i zapachu charakterystycznego dla brązowego papieru - to wyczuwam w tej świecy. Takie ogromne pokłady ciepła, czegoś otulająco-kremowego, może odrobinę babcinego? Odpalając i wąchając ten zapach czuję się błogo i faktycznie trochę tak jak u babci. Odprężam się na całego i delektuję kremowością (jest w ogóle takie słowo? Powtarzam je już drugi raz i mam co do tego wątpliwości.) aromatu. Zdaję sobie sprawę, że nie każdemu świeca przypadnie do gustu - jest bardzo specyficzna. Do tego stopnia, że odradzałabym kupować ją na tak zwany pierwszy zakup świecowy. Jednak osoby lubiące niespotykane zapachy będą zachwycone (swoją drogą tak jak ja). Tak dziwnego i pięknego zarazem zapachu dawno nie miałam w swojej skromnej kolekcji. Na jesienne wieczory pasuje idealnie, ale traktuję go troszkę jak mojego świętego Graala świeczkowego - szkoda mi odpalać tej świecy, ma tak ciekawy aromat... Macie takie zapachy w swojej kolekcji? 


13 komentarzy:

  1. Nie odważyłabym się kupić tej świecy.. Talk? Nie, nie, nie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupiłam w ciemno bez wcześniejszego wąchania :P Jest to świeca specyficzna i wiem, że wiele osób jej nie cierpi :P U mnie jest miłość ale ja mam czasem swoje odchyły zapachowe :)

      Usuń
  2. Uwielbiam świece :) może to trochę głupie,ale gdy siedzę w domu przy zapalonych świecach czuje się lepiej. Dodałem blog do obserwowanych. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak mam ;) Świece robią wspaniały klimat. Ja się przy nich odprężam, wyciszam, uspokajam :)
      Dziękuję bardzo! Ściskam! :)

      Usuń
  3. KUPIŁABYM ! :) zdecydowanie.
    Nigdy wcześniej nie spotkałam się z takim zapachem świecy, a że tak samo jak Ty, uwielbiam zapach nowych książek to .. ah i oh :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja szczerze powiedziawszy też - zupełnie nie wiedziałam że można taki zapach wsadzić do świecy ;)

      Usuń
  4. Ja też chętnie bym kupiła, taki zapach brzmi ciekawie i napewno bym się zrelaksowała przy takim zapachu ☺
    Pozdrawiam

    Lili

    OdpowiedzUsuń
  5. to coś niesamowicie ciekawego! :) cóż za pomysł! i również podziwiam, że postawiłaś właśnie na nią, super że się sprawdziła <3 ja stawiam na dyfuzor i olejki eteryczne, ale bardzo lubię podglądać co w świecie świeczek świta :) pozdrawiam serdecznie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś stawiałam na wszelkiego rodzaju olejki i dyfuzory ale jednak z wiekiem płomyk świecy bardziej do mnie przemawia :P

      Usuń
  6. Zaciekawił mnie ten zapach :) Jestem ciekawa, czy byłabym w pierwszej grupie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie właśnie! :) Ciekawe jak by Ci się spodobał! :)

      Usuń
  7. Dziękuję Kochana ! ależ mnie podbudowałaś na duchu tym dobrym słowem odnośnie pracy ! :)wspaniale tak przeczytać opinię innej osoby co przeżyła (prawie) to samo :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :)
Jeśli spodobał Ci się mój blog - zachęcam do obserwowania.
Ściskam!

Copyright © 2016 W Fotelu , Blogger