sierpnia 23, 2018

Świece i Woski #7 Goose Creek Candle - White Tea & Bergamot

Sierpień mimo że się kończy (Wam też tak szybko minął?!) to jednak nadal rozpieszcza nas pogodą. 
Tegoroczne lato zdecydowanie przebiło ubiegłe letnie miesiące. Ilość słońca i wysokie temperatury sprawiły, że nie miałam ochoty palić ciężkich zapachów i świec, które muszą palić się długie godziny do osiągnięcia basenu. Chciałam szybko czuć zapach, który jest świeży i nie przytłoczy już dość ciężkiego i nagrzanego powietrza. I tak oto wybór padł na białą herbatę od Goose Creek Candle. 

Przygodę z Gąskami rozpoczęłam od zakupu 3 świec - na tę czaiłam się najbardziej. Bo w sumie - czy zapach herbaty może być brzydki? ;)

Druga kwestia - chciałam spróbować czegoś innego... Jestem wierna Yankee Candle ale przyznam Wam szczerze - Goose Creek skradł moje serce, przez co mam ochotę powiększyć swoją gąskową kolekcję. 
Konkrety - marka ta ma schludne etykiety (ale nie tak piękne jak Yankee), ma 2 knoty i inny rodzaj wosku (z tego co się orientuję, jest to wosk sojowy). Słoik z wieczkiem wygląda tak jak w Yankee (co ma u mnie duży plus, uwielbiam takie słoje!) Dzięki 2 knotom świeca szybko osiąga basen i dzięki temu praktycznie natychmiastowo staje się bardzo wyczuwalna w pomieszczeniu.


Jak pachnie biała herbata z dodatkiem bergamotki?

"Napar z liści herbaty Earl Grey z odrobiną orzeźwiającej cytryny. Odświeżająca i relaksująca kompozycja została wzbogacona nutami lilii wodnej, płatków jaśminu, ciepłego bursztynu oraz szczyptą białego pieprzu."

         NUTY GŁOWY:
herbata Earl Grey 
cytryna
NUTY SERCA:
lilia wodna
jaśmin
BAZA:
bursztyn
biały pieprz


Faktycznie, dla mnie świeca pachnie głównie filiżanką ciepłej parującej herbaty earl grey z dodatkiem świeżo wyciśniętej cytryny, którą to filiżankę ktoś postawił mi obok bukietu jaśminu... :) Zapach niezwykle świeży ale mimo tego otulający i ciepły. Jednym słowem PRZEPIĘKNY. Przypomina mi jakiś balsam do rąk albo do ciała... Nie wiem czy przypadkiem nie serię od  L'Occitane - chyba tę z verbeną, ale mogę się mylić... 


Moc świecy - dla mnie to killer. Mogę spokojnie dać mu mocne 10/10! Mimo, iż kolor świecy i taka lekka etykieta na to nie wskazuje - ten zapach potrafi się rozhulać tak, że czasem aż głowa boli ;) Po godzinie świeca osiąga przepiękny basen, uwalniając wtedy maksimum mocy. Świeca jest idealna na letnie dni, ponieważ nie jest ciężka i przytłaczająca. Myślę że przez swój zapach herbaty sprawdzi się również fantastycznie na jesienne wieczory z książką. Ta świeca to w tej chwili bezapelacyjnie mój gęsi numer jeden. Gdy ją wypalę do cna - kupię na pewno kolejny słoik.



Próbowaliście świec lub wosków od Goose Creek? Jestem bardzo ciekawa... :)

A nie wiem czy wiecie - na moim kanale pojawiły się ostatnio 3 filmy. Vlog, OpenBox ChillBoxa oraz TEST - makijaż produktami z Drogerii (produkty do 25 zł). Zapraszam na kanał! :) Wystarczy kliknąć na boku ikonkę YOUTUBE :)


14 komentarzy:

  1. Nie znałam tej firmy zawsze używałam yankee, Ale ten zapach muszę przetestować osobiście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakoś nie mogłam się przekonać do zakupu pierwszej gąski... ;) a jak kupiłam to przepadłam! ;)

      Usuń
  2. Oj jeden z ulubieńców tego lata :) Kocham Goose Creek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię takie świece w słoiku, ale tej firmy nie znam. Twoja recenzja jednak bardzo mnie zachęciła żeby kupić 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nie mialam swiec z tej firmy. Chyba bedzie trzeba dopisac do mojej listy zakupow ;)

    ANGELIKA MARTKO

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tych świec,ale Recenzja zapachu mnie intryguje 😍
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znałam wcześniej tej firmy. Bardzo lubię takie świece! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam zapach herbaty, więc świeczką pewnie byłabym zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jesień tuż tuż więc trzeba zaopatrzyć się w takie świece :)
    Zapraszam na nowy post :)
    http://www.stylishmegg.pl/2018/08/koronkowa-sukienka-i-molo-w-koobrzegu.html

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :)
Jeśli spodobał Ci się mój blog - zachęcam do obserwowania.
Ściskam!

Copyright © 2016 W Fotelu , Blogger