lutego 17, 2018

Openbox #6 Delia Cosmetics i Cameleo

Hej!
Koniec karnawału i okolice walentynek były dla mnie czasem wielu niespodzianek. Głównie za sprawą Delia Cosmetics. Za sprawą jednej z paczek powstał makijaż, który widzicie poniżej :) Jesteście ciekawi jakie perełki skrywały paczuszki niespodzianki? Zapraszam Was do dalszej części wpisu!

Pierwsza niespodzianka przyszła do mnie tuż przed ostatkami. A kryły się w niej produkty do makijażu.

A teraz każdy produkt przedstawię Wam z bliska :) Niestety czas mnie niesamowicie goni, przez co poświęcę dosłownie zdanie (może dwa) pod każdym produktem :)


Matowa metaliczna pomadka to mój hit tej paczuszki. Po pierwsze świetny, twarzowy kolor! Idealna pigmentacja produktu, jej konsystencja sprawiła i wygodny aplikator, że malowanie ust było szybkie i niesamowicie przyjemne. Co do trwałości - niestety nie jestem najlepszym testerem pomadek ;) Każda pomadka zjada mi się niesamowicie szybko :(


Podkłady Lumi & Healthy przyszły do nas w 2 odcieniach. Zmieszałam dwa odcienie dzięki czemu kolor podkładu był idealny. Plus to fakt, że podkład nie oksydował. Wykończenie podkładu nie jest moim ulubionym - wolę matowe wykończenie z kontrolowanym błyskiem w postaci rozświetlacza. Generalnie podkład na mojej twarzy wyglądał ładnie acz co do trwałości - jeszcze się nie wypowiem. Nosiłam makijaż 2 godziny także wielkie testy jeszcze przede mną :)


Czarna kredka do oczu :) Co do kredki mam takie delikatnie mieszane uczucia. Pigmentacja jest ok - nie mogę się przyczepić :) Jednak na mój gust kredka jest troszkę za twarda i ciężko się rozciera. Nakładanie jej bezpośrednio na powiekę i ładne roztarcie było dla mnie wyzwaniem - jak już wspomniałam, wolę zdecydowanie bardziej miękkie kredki i nie jestem przyzwyczajona do tych twardszych. Więc aby wszystko było jasne. Kredka nie jest zła - zdała egzamin - jako baza pod czarne smokey utrzymała cienie w ryzach nie dając im zebrać się w załamaniu powieki. Jednak osobiście wiem, że nie będę po nią sięgać gdyż wolę bardziej miękkie kredki ;)


Tusz do rzęs, który znalazł się w paczuszce niespodziance to jeden z lepszych tuszy jakie miałam okazje ostatnio testować. Fakt - jak już wspomniałam - nie nosiłam makijażu dość długo, więc takie konkretne testowanie jest jeszcze przede mną ;) Jednak mam kilka pewniaków - tusz nie szczypał mnie w oczy, nie odbił mi się pod łukiem brwiowym i co ważne - bez problemu przykleiłam sztuczne rzęsy na wytuszowane tym tuszem moje naturalne włoski. Co do kruszenia się tuszu - nie mam pojęcia, za krótko go testowałam żeby móc się w tym temacie wypowiedzieć. Na pewno sprawdzę ją bardziej i ewentualnie dodam edit do tego wpisu :)


Puder do twarzy jest całkiem przyzwoitym pudrem ;) Ma przyjemną konsystencję, ładnie i równomiernie się rozkłada nie tworząc nieprzyjemnej "starej pudernicy" :) Puder jest pudrem matującym acz chyba zbyt lekko matującym jak na moje potrzeby ;) wyświeciłam się trochę po tych 2 godzinach chociaż myślę, że to raczej kwestia podkładu który sam w sobie był rozświetlającym produktem :) Będą testy z innymi podkładami - będę mogła o nim więcej napisać :) A - produkt bardzo przyjemnie pachnie! :)

Lakier do paznokci. Przyznam - kolor jest całkiem ciekawy :) aczkolwiek niestety nie używam zwykłych lakierów do paznokci. Stawiam na hybrydy ze względu na wygodę ;)


Cienie do powiek dają radę! :) Nie jestem fanką pojedynczych cieni - wolę całe palety bo ja jako kobieta niezdecydowana nie potrafię wybrać kilku odcieni. Palety są więc dla mnie zbawieniem (bo ktoś kolory wybrał za mnie :D ) co do cieni - przyjemnie się z nimi pracuje, ładnie się rozcierają i są fajnie napigmentowane :) Jestem na tak! :)



Róż do policzków to chyba mój kolejny ulubieniec! :) po zmieszaniu 3 odcieni wychodzi fantastyczny i bardzo twarzowy odcień :) Zauważyłam, że raczej różem nie zrobimy sobie krzywdy. Owszem - produkt jest napigmentowany lecz na szczęście nie jest typem produktu, który tworzy plamy :)

A tak oto prezentuje się moja wersja makijażu na ostatki przy użyciu produktów Delia Cosmetics:)



Ale, ale! Delia zaskoczyła mnie jeszcze bardziej tym, że tuż przed walentynkami znów zapukał do mnie kurier. Wiecie co przyniósł? Zobaczcie :)


Zestaw do włosów przeciwko zniszczeniom. Ten zestaw wpadł w moje ręce w idealnym momencie. Moje włosy były w opłakanym stanie - końcówki to istne roztrojone siano. Jestem po 1 użyciu każdego z produktów i powiem Wam, że jestem totalnie zachwycona i ZAKOCHANA. Poczułam różnicę w 1 dzień! I to nie są żarty... Delia - dziękuję za produkty Cameleo! <3
Wybaczcie za brak zdjęć tych produktów... Są jednak tak fantastyczne, że nie chcę ich wynosić poza rejon mojej łazienki :P

I to na tyle :) delia potrafi nieźle zaskoczyć! :) 
Wpadł Wam w oko jakiś produkt? :) Dajcie znać w komentarzu, zachęcam do dyskusji! :)


22 komentarze:

  1. Piękny ten makijaż😍
    To pierwsze zdjęcie-wyjątkowo mi się kojarzy z "50 twarzy Greya"☺
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję <3
      Masz rację, wpasowało by się w klimat! :D

      Usuń
  2. Pięknie się prezentujesz w tym makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładny makijaż :) Róż od razu wpadł mi w oko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :)
      Róż faktycznie jest fajnym produktem :) na pewno potrafi wybaczyć "ciężką" rękę niektórym malującym :)

      Usuń
  4. Też mam te produkty, seria do włosów jest świetna :)
    Zapraszam na nowy post :)
    www.stylishmegg.pl/2018/02/paszczyk-w-kolorze-baby-blue_22.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosuję regularnie produkty i jestem zachwycona! Seria do włosów to najfajniejsza seria jaką ostatnio używałam :)

      Usuń
  5. You caught my attention right away dear makeup look beautifull..

    https://clicknorder.pk online shopping in pakistan

    OdpowiedzUsuń
  6. Też dostałam te kosmetyki. Śliczny makijaż Ci wyszedł :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładny makijaż!

    Zapraszam CAKEMONIKA :)

    OdpowiedzUsuń
  8. kosmetyki do makijażu tej firmy raczej mnie nie kuszą, ale do włosów chciałam kupić :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :)
Jeśli spodobał Ci się mój blog - zachęcam do obserwowania.
Ściskam!

Copyright © 2016 W Fotelu , Blogger